środa, 30 października 2013

▲ Jak przebrać się na Halloween ▲



            Lampiony z dyni, sztuczne pajęczyny, coroczny maraton "Gęsiej Skórki" na FoxKids i cała masa słodyczy - to elementy, które kojarzą mi się ze świętowaniem Halloween w dzieciństwie. Jednak czasy się zmieniają i siedzenie w domu przed telewizorem nie jest już tak cool, jak było w czasach kiedy miałem 9 lat.  Wtedy na rówieśnikach można było zrobić wrażenie chwaląc się, że w noc Halloween udało nam się nie zasnąć przed dwudziestą drugą. 
      "Pics or it didn't happen" - ludzie nie wierzą już w opowieści. Dlatego pora wyjść z domu i przykozaczyć na mieście. Jednak tej nocy, nie można wyjść bez odpowiedniego przebrania. Właściwie można, ale mam ochotę napisać notkę, więc przedstawiam Wam mini-poradnik... 







▲ Jak przebrać się na Halloween ▲


       Zwykle przygotowania do świętowania zaczynają się od zakupienia Halloweenowych słodyczy, dorodnej dyni i udekorowaniu domu, jednak my pominiemy ten nudny etap, gdyż nie jest to blog o gotowaniu ani robótkach domowych. W sumie, sam nie wiem o czym jest ten blog, ale na pewno nie o tym. 


Wracając do tematu - nie jesteśmy w Stanach, tu wszyscy mają gdzieś nasz świąteczny wystrój domu, horrory i słodycze. W Polsce Halloween to po prostu kolejna okazja na beztroski clubbing, usprawiedliwiony następującym po nim wolnym dniem. Kluby, zachęcone coroczną frekwencją prześcigają się w organizowaniu jak najstraszniejszych imprez tematycznych, które dają idealna okazję do tego by zabłysnąć przebraniem Halloweenowym. Laskom jest znacznie prościej, każdy wie o zasadzie, że tej nocy, każda dziewczyna może ubrać się jak totalna ździra i nikt nie będzie jej krytykował.




        Chłopakowi,  ciężej ubrać się tak, by nie wyglądać jak idiota. Kostiumy wampira, czy wilkołaka zwykle wyglądają śmiesznie. Peruki, sztuczna krew, dziwne stroje. Mniej znaczy więcej, dlatego polecam stylizacje na "świeżego zombie" -czyli zwykły codzienny ciuch z akcentami, które zmienią go w kostium zombie. W ten sposób unikniemy głupich fryzur i obcisłych kostiumów. 




Lecę komplementować mój strój na jutro. Mam nadzieję, że mój mini-poradnik pomoże Wam przy wyborze kostiumów na tegoroczną imprezę. Ja cieszę się, że miałem okazję napisać notkę spójną z gif'ami z "Wrednych Dziewczyn".

 Strasznego HALLOWEEN!!!

środa, 18 września 2013

▲ TELEDYSK "Dla zwierząt lepszy świat" ▲


Aloha! Wczoraj odbyło się nagranie teledysku do charytatywnego singla "Dla zwierząt lepszy świat", w którym mam zaszczyt śpiewać z takimi legendami jak Marek Kościkiewicz z De Mono, Małgorzata Ostrowska z Lombardu i Majka Jeżowska (której byłem wielkim fanem w dzieciństwie).
www.kozaczek.pl
Muzykę do utworu napisał Janusz Stokłosa, a słowa Michał Rusinek, sekretarz Wisławy Szymborskiej.
W teledysku pojawią się tez Natalia Siwiec ( <3) i Miss Marcelina Zawadzka ( <3 <3 <3 ).
Singiel jest jednym z elementów akcji "Kupując - Pomagasz", której celem jest zachęcenie ludzi do przekazywania posiłków dla zwierząt w wybranym przez siebie schronisku. 
Co sądzicie o takich akcjach?
Więcej zdjęć pod tym linkiem


Kilka zdjęć z planu:






poniedziałek, 3 czerwca 2013

▲ #INSPIRED - by @YANEETCH ▲

Aloha! Chciałbym pokazać Wam kilka inspirujących zdjęć jednej z moich ulubionych młodych fotografek Katarzyny Janicz - YANEETCH (Link)




#fishshateboards
@bazmachh #thriftoholic



#backstage z naszej ostatniej sesji

czwartek, 9 maja 2013

▲Jak zabłysnąć na Facebooku ▲- wprowadzenie


Aloha! Co u Was?

Wraz z zakończeniem majówki wróciłem do szkoły i zabrałem się za kręcenie mojego dokumentu, który ma być moją pracą dyplomową na zaliczenie reżyserii. Nie zdradzę na razie, o czym będzie Niestety, jestem bardzo do tyłu z terminami. Tak naprawdę, dokument powinien być już na etapie montażu, a ja nawet go jeszcze nie nakręciłem. Dlatego daruję sobie w najbliższym czasie wyjścia na wszelkiego rodzaju imprezy, by spożytkować czas na pracę nad dyplomem. Poźniej już wakacje, wyjazdy, przesiadywanie nocą na mieście i, mam nadzieję, praca nad klipem do nowego singla. Tym czasem, zapraszam Was do przeczytania pierwszej części mojego nowego poradnika. 




          Niedawno, pomiędzy artykułami o "gwiazdach", lansującymi się opowieściami o swoich majtkach, pieskach i piersiach, pojawił sie z artykuł o młodej, zdolnej aktorce, która, "jak zwykły człowiek", kupiła obiad w barze mlecznym (Link). Pojawienie się tego, z pozoru mało interesującego "newsa", było dla mnie był o tyle ciekawe, że uznałem je za sygnał, że wielu ludzi ma już dość czytania ciągle o tych samych, na siłę promowanych celebrytach, którzy tak naprawdę nie mają nic do zaprezentowania i są coraz bardziej zainteresowani czymkolwiek co dotyczy świeżych, nowych twarzy, które nie muszą robić wokół siebie sensacji, by ktoś się nimi zainteresował. 
 Wielu marzy, by zaprezentować światu swój talent i stać się osobą rozpoznawalną. Kiedyś znacznie ciężej było zabłysnąć nie mając odpowiedniego zaplecza (czyt. znanych/bogatych rodziców). Na szczęście nadeszły czasy, kiedy każdy może zaprezentować ludziom co ma do zaoferowania dzięki takim portalom jak Facebook, YouTube czy BlogSpot.
Młode talenty były dotychczas pomijane przez portale i tabloidy z racji tego, że czytelników interesowały głównie wiadomości na temat kontrowersyjnych celebrytów. Popyt na artykuły o nich jest chyba coraz mniejszy, gdyż redakcje zaczynają coraz bardziej dostrzegać nowe twarze (debiutujących wokalistów i aktorów) oraz gwiazdy internetu.

      Dokładnie rok temu bylem na imprezie urodzinowej redaktora naczelnego K Maga - Mikołaja Komara (była to pierwsza "dorosła", branżowa impreza na jakiej bylem). Zdziwilo mnie, że fotografowie nie zwracali uwagi na jedną z najpopularniejszych polskich blogerek modowych (mająca już wtedy ogromną ilość fanów), a latali za mało popularną celebrytką znaną z tego, że została ostro skrytykowana za, przez wielu oceniony jako tragiczny, wystep na festiwalu w Opolu.
Dziś sprawa wygląda zupełnie inaczej. Blogerki stały się celebrytkami, których zdjęcia z imprez w agencjach prasowych rozchodzą się jak ciepłe bułeczki.

  
 Stacje takie jak Pudelek.TV coraz częściej przeprowadzają wywiady z blogerami, którzy zaistnieli właśnie dzięki temu, że mają coś ciekawego do powiedzenia (czego nie można powiedzieć o niektórych celebrytach, znanych głownie z tego, że są znani lub, po prostu, ludzie lubią się śmiać z głupot, które gadają). Tysięczna rozmowa z postacią taką jak "słynna krytykąca piosenkarka" w starciu np. z wywiadem z blogerem OhPatrykiem w Pudelek.TV wypada bardzo słabo.




Mówiąc krótko, internet otworzył drzwi dla wszystkich tych, którzy chcą pokazać się światu. Niezależnie od tego, czy piszą bloga, śpiewają, robią zdjęcia, pozują, czy podlizują się komuś sławnemu. Właściwie nie trzeba robić nic konkretnego, trzeba tylko wiedzieć, jak się sprzedać. Żadna inna platforma nie daje nam takiego pola do popisu w tej materii jak nasz ukochany FACEBOOK...